Ułatwienia dostępu

Aktualności

VI Piknik rodzinny Warmińsko-Mazurskiej OIIB - fotoreportaż

Image

Miejsce Pikniku: tradycyjnie już Park Rozrywki Aktywnej „Bartbo” w Butrynach. I również tradycyjnie – zabawa w sobotę od południa. Środowisko inżynierów budownictwa powinno i chce się integrować. Tego typu spotkania są zasadne i stanowią doskonałe miejsce do rozmów i lepszego poznawania się. Dopasowała się też pogoda, która w połowie września nie wie czy być jeszcze latem, czy już dżdżystą jesienią. Tym razem deszcz zafundowała nam dopiero na samo zakończenie imprezy. A więc jak było? Jednym słowem: wspaniale. A poniżej trochę więcej szczegółów.

Po godzinie 13.00 odbyła się krótka część oficjalna. Bardzo serdecznie gości powitał Jarosław Kukliński:

– Przygotowaliśmy wiele atrakcji, w tym nowości, z których dzieci mogą skorzystać – zachęcał. – Dla dorosłych będzie to chwila, żeby porozmawiać nie tylko o pracy zawodowej, ale również o tym, co się dzieje w waszym życiu prywatnym. Wymienić się kontaktami i doświadczeniami. Na co dzień ciężko pracujemy, często poza miejscami zamieszkania, więc taki dzień jak dzisiaj jest bardzo dobry, aby spędzić go w gronie „branży” i rodziny. Spotykamy się też z okazji nadchodzącego Dnia Budowlanych. Jest to ważne święto dla nas wszystkich, którzy wykonujemy zawód inżyniera. Jest to dzień na zadumę, co przez miniony rok udało się nam zrobić. W samej Izbie od ostatniego pikniku dużo się wydarzyło. Może przypomnę, bo nie wszyscy tym na co dzień żyją. Rozpoczęliśmy budowę nowej siedziby. Prace trwają. Myślę, że zgodnie z harmonogramem zakończymy je w przewidywanym terminie, czyli do końca lutego 2026 r. Oczywiście zostanie jeszcze wyposażenie. Kończy się bieżąca kadencja, od października zaczynamy wybory w obwodach. Liczę na wysoką frekwencję i mądre decyzje.

Na zakończenie swojego wystąpienia, szef Izby zaprosił wszystkich do dobrej zabawy. A z gronem inżynierskim czas spędzał m.in. Mariusz Dobrzeniecki, prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, a przede wszystkim członek Warmińsko-Mazurskiej OIIB, który niemal rokrocznie uczestniczy w wydarzeniach integracyjnych „swojej” Izby. W tym roku towarzyszył mu (nawet na scenie i w trakcie wywiadów) słodki „obowiązek” – wnuk Jakub.

– Szkoły, które kształcą przyszłe pokolenia. Szpitale, które dają nadzieję. Drogi, które łączą – za tym wszystkim stoimy my, inżynierowie – zaczął przemówienie Mariusz Dobrzeniecki. – Codziennie ciężko pracujemy, angażujemy się w wiele działań. Natomiast priorytetem, dla mnie osobiście, jest rodzina. Tak, jak na budowie wszystko ma mieć solidne fundamenty, tak również w życiu prywatnym potrzebujemy silnego oparcia. Tu fundamentem jest rodzina. Piknik jest świetną okazją, żeby spędzać czas z najbliższymi. Nasz zawód, jest zawodem zaufania publicznego, zaczynam go określać nawet jako powołanie. Patrząc na rolę, którą odgrywamy w życiu społeczeństwa, widzę jak duży ciężar dźwigamy. Z okazji Dnia Budowlanych życzę wszystkim satysfakcji ze zrealizowanych projektów. Jeżeli projektujemy, to siedzimy po nocach. Znosimy deszcz czy mróz, kiedy jesteśmy kierownikami na budowie. Więc takiej zwykłej ludzkiej satysfakcji z tego co robimy. Nie ma większej radości dla inżyniera niż ta, kiedy widzi, jak jego dzieło dobrze służy ludziom.

Piknik trwał na całego. Dorośli spacerowali, witali coraz to kolejnych znajomych, zerkając bacznie na swoje pociechy. Te rozbiegały się pomiędzy „atrakcjami”. Były to głównie uwielbiane przez dzieci „dmuchańce” w kilku wydaniach „budowlanych”. Były też trampoliny, stoły do gry w ping-ponga. Można było sprawdzić swoją koordynację ruchową na „rodeo” na desce. W dmuchanym basenie z piłkarzykami rozgrywały się mecze dzieci i dorosłych. Animatorzy organizowali dzieciom zabawy i grupowe rywalizacje. Ustawiały się kolejki po cukrową watę i popcorn. No i była nowość… W tym roku na pikniku pojawiły się trzy odsłony piana party, podczas której część łąki pokryła olbrzymia ilość trwałej, puszystej, miękkiej i bezpiecznej piany. Nie trzeba było nikogo namawiać, szybko rozpoczęły się tańce i zabawy. Dobrze, że rodzice byli uprzedzeni o zabraniu ręczników i ubrań na zmianę.

Było też na poważnie. Przygotowano dwa stanowiska do strzelania: z broni pneumatycznej i laserowej. Próba własnej celności – trochę dla zabawy, trochę dla powagi. Można było przypomnieć sobie albo poznać zasady pierwszej pomocy, czy dowiedzieć się jak zostać żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej. Po co „terytorialsi” na pikniku?

– Nasze motto: być zawsze blisko i dla ludzi – wyjaśniał Paweł Wojciechowski, szef Mobilnych Zespołów Rekrutacyjnych IV Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej w Olsztynie.

Był wóz strażacki, który można było obejrzeć „od podszewki”. Była loteria wyzwań i zadań PZU, za których prawidłowe wykonanie dostawało się nagrody.

– Grupa PZU przede wszystkim ubezpieczenia – ochrona Polaków, ale propagujemy również aktywny, zdrowy tryb życia i dlatego tutaj jesteśmy – mówi Karolina Maj, dyrektor Biura Sprzedaży PZU Sport Warszawa. – Podczas tego eventu promujemy aktywność fizyczną całych rodzin. W ramach karty PZU Sport możemy wspólnie wykonywać ponad 30 aktywności fizycznych w czterech tysiącach obiektów sportowych w całej Polsce, zarówno w miejscu zamieszkania, jak i podczas wyjazdów. Są to: siłownie, baseny, sauny, trampoliny, sztuki walki, taniec, który dzisiaj promowaliśmy – to wszystko jest w naszej ofercie abonamentów sportowych.

W tym roku współpracę z Warmińsko-Mazurską OIIB rozpoczął Bank Spółdzielczy ze Szczytna, którego przedstawiciele również byli obecni na pikniku.

– Zawsze wspieramy lokalne inicjatywy – mówi Agnieszka Buńko, dyrektor Oddziału BS Szczytno Oddział w Olsztynie. – Promujemy aktywność i dbanie o zdrowie i dlatego tutaj jesteśmy. Chcemy też promować nasz Bank i nasze produkty, które są dopasowane do najmłodszych i najstarszych klientów.

Stanowiska promocyjne przygotowali również sponsorzy, bez których całość byłaby znacznie trudniejsza do zorganizowania. Serdecznie dziękujemy za wsparcie: Bank Spółdzielczy w Szczytnie PZU, Athenasoft, portal https://inzynier-ubezpieczenia.pl, Sanbud Sp. z o.o., Rusztowania JURGO, Dachland Sp. z.o.o.

Tak samo trudno byłoby uczestnikom bawić się przez siedem godzin, gdyby nie coś dla ciała. Nasze apetyty zaspokajały pyszności z grilla, świeżutkie bułeczki, ciepłe i zimne napoje oraz ciasteczka. Było, jak co roku, specjalne menu dla dzieci. Imprezę koordynowała z mikrofonu „nasza” już pani Anita, a pomagał jej również „nasz” stały bywalec pikników zespół Guzik. Cóż… było, minęło. Czekamy znowu rok.

Barbara Klem

Zdjęcia: Tomasz Wróblewski

Image

Porady prawne w środy i czwartki w godz. 15.00-16.00 (po uprzednim uzgodnieniu terminu)

Kontakt:

Plac Konsulatu Polskiego 1

pok. 204a (II piętro)

10-532 Olsztyn

wam@wam.piib.org.pl

tel. (89) 523-76-40