
Grupa prawie 50 osób - członków Warmińsko-Mazurskiej OIIB uczestniczyła w kilkudniowej (4-7 czerwca) wycieczce technicznej do Szwecji. Emocje jeszcze nie opadły, walizki nie do końca rozpakowane, a wspomnienia wciąż kołyszą się niczym nasz prom przybijający do Terminalu Promowego w Gdyni.
Program wyjazdu był intensywny, ale niezwykle inspirujący. Zaczęliśmy od stolicy – Sztokholmu. Jednym z najciekawszych punktów było zwiedzanie nowoczesnej dzielnicy Hammarby Sjöstad – sztandarowego przykładu ekologicznego miasta przyszłości. To miejsce pokazuje, jak można łączyć nowoczesną architekturę z troską o środowisko. Poznaliśmy funkcjonowanie zintegrowanych systemów energetycznych, wodnych i gospodarki odpadami, dzięki którym dzielnica uchodzi dziś za jeden z najbardziej innowacyjnych projektów urbanistycznych Europy.
Nie zabrakło również klasycznego oblicza Sztokholmu. Spacer z przewodnikiem po Gamla Stan – klimatycznym Starym Mieście – pozwolił nam poczuć atmosferę szwedzkiej stolicy. Wąskie brukowane uliczki, kolorowe kamienice i historyczne place tworzą wyjątkowy klimat tego miejsca. Zobaczyliśmy m.in. Stadshuset, czyli Ratusz Miejski, gdzie odbywają się uroczystości wręczenia Nagród Nobla, Zamek Królewski – oficjalną rezydencję monarchy, majestatyczną katedrę Storkyrkan oraz słynną najwęższą uliczkę miasta. Uwagę przyciągnął także Stortorget – najstarszy rynek Sztokholmu – oraz imponujący budynek dworca kolejowego. Do tego obowiązkowa fika, czyli szwedzka przerwa na kawę i bułeczkę z cynamonem.
Na wyspie Djurgården odwiedziliśmy Tekniska Museet – największe w Szwecji muzeum nauki i techniki. Interaktywne ekspozycje poświęcone energii, elektryczności, wynalazkom i nowoczesnym technologiom zrobiły ogromne wrażenie, także na mniej technicznie zorientowanych uczestnikach.
Pobyt w Karlskronie poświęciliśmy, z kolei, na długie spacery. Karlskrona zachwyciła nas swoją nadmorską atmosferą, piękną architekturą oraz bogatą historią związaną z marynarką wojenną. Zwiedziliśmy najważniejsze zabytki, wędrowaliśmy po urokliwych uliczkach i podziwialiśmy widoki na okoliczne wyspy. Początek czerwca to w Szwecji czas białych nocy, dlatego nawet późnym wieczorem było jasno.
Do domu wróciliśmy bogatsi o nową wiedzę, inspiracje i doświadczenia. Szczęśliwi, pełni wrażeń i z głowami pełnymi pomysłów możemy powiedzieć jedno – była to wycieczka, którą z pewnością będziemy długo wspominać.










